Wysunięty obóz
Gdy przebudzenie dobiega końca, wygnaniec znajduje się w wysuniętym obozie Cripty — placówce stojącej przed bramami największego i najludniejszego miasta Zapomnianych Krain. Tam, pośród żołnierzy, wierzchowców i mgły pochłaniającej wzgórza w oddali, przybysz otrzymuje pierwsze wskazówki o świecie, w którym właśnie się obudził.
Obóz istnieje z prostego powodu: Cripta nie otwiera bram przed ciałami bez historii. Kto chce przejść, musi najpierw stać się kimś — a stawanie się kimś zaczyna się w tych ziemiach od dwóch mężczyzn: komendanta i skryby.
Komendant Sirius
Obozem dowodzi Sirius. To on odpowiada za przyjmowanie przybyszów do tych ziem i zwykle jego głos przebudzony słyszy jako pierwszy — „nareszcie się obudziłeś”. Żołnierz o szorstkiej mowie, Sirius utrzymuje porządek na placówce i decyduje, kto jest gotów ruszyć ku bramom. Pod jego komendą nikt nie idzie dalej, nie udowodniwszy wpierw, że zasługuje na przekroczenie murów.
Mało w nim ceremonii, a cierpliwości do użalania się nad sobą — wcale. Dla Siriusa każdy przebudzony jest z początku taki sam: nieznajomy, z którego może wyrosnąć żołnierz, kupiec, legenda albo trup. Kim się stanie — to nie jego zmartwienie. Przeprowadzić go przez obóz w jednym kawałku — to owszem.
Cassius, skryba
Przed przybyszem staje wysoka postać z pergaminem w dłoniach: Cassius, strażnik oficjalnego rejestru. To on prowadzi Dokument Wstępu — pergamin, na którym zapisuje się ród, postawę i znaki szczególne każdego, kto przechodzi, a nade wszystko imię, pod którym będzie znany w zapomnianych ziemiach. „To imię będzie się nieść echem przez krainy” — zwykł mawiać, zamykając wpis.
To także Cassius ostrzega przybysza przed ową twardą prawdą dolin: tutaj trzeba wybrać stronę. Rejestr to nie zwykła biurokracja — to chwila, w której przebudzony przestaje być ciałem bez historii i zaczyna istnieć, oficjalnie, w świecie Vashrath.
Bramy Cripty
Z zapisanym imieniem i opieczętowanym pergaminem pozostaje już tylko ruszyć drogą, która wychodzi z obozu i wiedzie do bram Cripty — właściwego miasta, a za nim otwartego świata Zapomnianych Krain. To największa potęga tych ziem, siedziba suwerennego imperatora i punkt wyjścia każdej podróży, która się tu zaczyna.
Doliny dalej
Od tej chwili wszystko, co zdobyte, zdobywa się własną ręką i własną stalą. Nikt nie gwarantuje tronu; nikt nie oferuje dziedzictwa. Są tylko doliny, trzy siły, które o nie walczą, i cały świat rzeczy, o których stare królestwo postanowiło zapomnieć.
Doliny Vashrath nie są puste. Kryją drogi przetarte niegdyś przez bezimiennych nomadów, obozowiska, które stały się murami, i mury, które stały się królestwami, regiony rządzone przez innych panów i dzicz, w której każdy wędrowiec odpowiada za siebie. Im dalej się zapuścić, tym groźniejsze stają się potwory — a, jak powie ci każdy weteran obozu, im groźniejszy potwór, tym większe łupy po sobie zostawia.
Potęgi walczące o te doliny opisuje kronika Trzy Siły. Imperatora, który włada z Cripty — kronika Sangezer i Tron Cripty.
